Nie dogodzisz

  Znacie te rysunki, na których dwójka ludzi prowadzi osła*, raz idąc obok, raz jadąc na nim na przemian a  raz w tym samym czasie? Konkluzja jest właśnie taka – ludziom nie dogodzisz;-) Genialne w swojej prostocie – i bardzo wymowne. Rano pomyślałam sobie jednak – po co tak daleko szukać? Nie jechałam nigdy na […]

Nie krzycz – całuj!

O Małych Złośnikach napisano już chyba wszystko. Myślę że każda współczesna matka słyszała nie raz, że legendarna histeria to przeciążenie systemu, że nie pomoże krzyk ani szarpanie się, że trzeba przeczekać i koić, towarzyszyć i zarażać spokojem. Tyle w teorii. W praktyce…nie wychodzi. Każdy taki dziecięcy wyskok, a nam dosłownie para bucha uszami! Co z […]

Pięć sposobów na sen Malucha

Dziś będzie prosto i na temat – specjalnie wyrzuciłam ,,wstęp” na koniec (dla cierpliwych i wytrwałych), żebyście od razu mogli przejść do sedna;-). Esencja esencji – sprawdzone sposoby na dobry sen Malucha: 1. Światło To wcale nie żart – jeśli przed snem eksponujemy się na działanie tzw. niebieskiego światła, hamujemy wydzielanie melatoniny, która odpowiada nie […]

Top 5 – najlepsze prezenty dla Malucha, na które nie wydasz nawet złotówki:-)

Każda szanująca się blogerka parentingowa powinna przed Świętami zrobić dwie rzeczy. – opublikować prezentownik – czyli listę najlepszych jej zdaniem prezentów dla Malucha  i wrzucić zdjęcie pierniczków na Instagrama.  Na to drugie daję sobie jeszcze jakiś tydzień (Podchorąży Zawszezdąży;-)) a co do pierwszego… to chyba już czas najwyższy:-) Jako że blogerka ze mnie niszowa (hahaha, […]

Nie zabijaj Świąt! O zbiorowym szaleństwie słów więcej niż kilka:-)

  Jest 22:35, piątek. Chociaż nie – friday. Black Friday. Od rana więc robię to, co wszyscy – wytrwale obserwuję promocje, szukam okazji – jednym słowem – poluję. Od rana także skrzętnie napełniam koszyki ulubionych sklepów online (jak każda przykładna matka głównie w działach for kids;-)) – jak szaleć to szaleć, zwłaszcza że okazja nie […]

#najgorzej czyli w co się bawią Instamatki;-)

Jest 40 minut po północy. Mój Syneczek ukochany właśnie raczył zasnąć po –bagatela – 4 intensywnych godzinach karmienia/tulenia/wożenia/śpiewania i płaczu. Wstałam z fotela by go (wreszcie)odłożyć i odruchowo sięgnęłam po telefon. O tej porze szkoda czasu na fejsa, ale zawsze można pożalić się na instastory, jaki to mi piękny wieczór zgotował mój najmłodszy! I już, […]